Losy SAABa, part VIII

Za tydzień, 1 grudnia zapadnie decyzja, czy szwedzka marka Saab w ogóle będzie dalej istnieć. Nikt nie chce kupić producenta prestiżowych niegdyś samochodów. Niespodziewanie z umowy o przejęciu do końca roku Saaba od General Motors wycofał się jedyny inwestor, szwedzki producent sportowych aut Koenigsegg. Widmo bankructwa zawisło nad Saabem, jednym z najsłynniejszych producentów aut w Szwecji. We wtorek szwedzki producent sportowych aut Koenigsegg wycofał się z podpisanej pięć miesięcy temu umowy o przejęciu tej firmy od General Motors.
Amerykański koncern w lutym zdecydował, że do końca roku sprzedać Saaba, który należał do GM od 20 lat, prawie cały czas przynosząc straty. Sprzedaż szwedzkiej firmy stanowiła część planu sanacji samego GM, który w tym roku ogłosił bankructwo, ale po 40 dniach wznowił działalność dzięki 50 mld dol. pomocy od władz USA.
– Jesteśmy bardzo rozczarowani decyzją o rezygnacji z przejęcia Saaba – powiedział szef GM Fritz Henderson. Dodał, że GM w najbliższych dniach podejmie decyzję, co robić dalej ze szwedzką firmą. Rozstrzygnięcie może zapaść na posiedzeniu rady dyrektorów GM we wtorek w przyszłym tygodniu.
Jedną z możliwości jest zamknięcie fabryk Saaba, co oznaczałoby likwidację 3,4 tys. miejsc pracy w tej fabryce plus 12 tys. pracowników u jej szwedzkich kooperantów. Rząd Szwecji wykluczył jednak ratowanie Saaba z państwowej kasy.
– Nie można utrzymywać firmy z państwowej pomocy, jeśli nie ma szans, by ta firma była konkurencyjna – powiedział we wtorek
Jöran Hågglund, sekretarz stanu w szwedzkim ministerstwie gospodarki, cytowany przez agencję Reuters. Szwedzki urzędnik dodał, że Saaba może uratować tylko prywatny inwestor, związany z branżą motoryzacyjną.
Takim inwestorem był Koenigsegg, ale oferta tej firmy też budziła wątpliwości. Bo Koenigsegg to maleńka firma, produkująca dla snobów 18 sportowych bolidów rocznie, w cenie ponad 1 mln euro za sztukę. Nikt nie wiedział, skąd ta firma weźmie pieniądze na utrzymanie zakładów Saaba, które mogą produkować ponad 130 tys. aut rocznie. Najpierw spekulowano, że Koenigsegg związany z inwestorami z Rosji właśnie stamtąd dostanie pieniądze na Saaba. Jesienią Koenigsegg ogłosił, że przejęciu Saaba pomoże mu koncern Beijing Automotive – chiński partner niemieckiego Daimlera. Wczoraj Koenigsegg tłumaczył, że rezygnuje z transakcji, bo była wielokrotnie opóźniana, m.in. przez władze w Sztokholmie. Rząd Szwecji do tej pory nie dał gwarancji na 400 mln euro kredytu, jaki w październiku przyznał Saabowi Europejski Bank Inwestycyjny.
Fiasko sprzedaży Saaba jest ciosem w GM, który w listopadzie zrezygnował ze sprzedaży Opla wybranemu przez rząd Niemiec konsorcjum austriacko-kanadyjskiej firmy Magna i rosyjskiego banku Sbierbank. Wczoraj GM spłacił resztę z 1,2 mld euro kredytu, jaki dostał Opel od władz Niemiec do czasu przejęcia przez konsorcjum z udziałem Rosjan. Ale teraz GM musi zająć się restrukturyzacją Opla, na którą potrzebuje 3,3 mld euro – także od państw UE. Nagły zwrot w sprzedaży Saaba oznacza dla GM dodatkowe komplikacje w Europie.

W październiku podobnym fiaskiem zakończyły się próby sprzedaży przez GM amerykańskiej firmy Saturn. Miał ją kupić znany amerykański diler samochodowy Penske. Ale w ostatnim momencie Penske musiał się zrezygnować z umowy, bo francuski koncern Renault nie zatwierdził umowy o dostawach swoich aut do amerykańskiej sieci Saturna. Po fiasku tej transakcji, GM natychmiast postanowił wstrzymać produkcję Saturnów i uśmiercić tę markę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: